Tagged: netflix

Złe złego początki – recenzja drugiej części „Chilling Adventures of Sabrina”

Kiedy świat po raz pierwszy obiegła wiadomość, że Netflix pracuje nad nową, bardziej mroczną – i przez to bliższą komiksom – wersją przygód Sabriny Spellman, znanej z popularnego niegdyś sitcomu, wiele osób zareagowało sceptycznie. Tymczasem październikowa premiera pierwszego sezonu porwała tłumy. „Chilling Adventures…” było wielokrotnie wymieniane w rankingach najlepszych seriali 2018 roku. Nic zatem dziwnego, że powrót produkcji był tak oczekiwany, a co najważniejsze: okazał się jeszcze lepszy niż poprzednik.

Jak NIE robić produkcji dokumentalnych – „Zaginięcie Madeleine McCann”

Mija już miesiąc od premiery dokumentu Netflixa, skupiającego się na jednej z najsłynniejszych spraw zaginięcia dziecka. 3 maja 2007 roku niespełna 4-letnia Madeleine zniknęła z pokoju wynajmowanego przez jej rodzinę. Obok smacznie spało jej młodsze rodzeństwo. Rodzice, wraz ze znajomymi, z którymi wybrali się na wakacje do portugalskiego Praia da Luz, byli w trakcie wspólnej kolacji, kiedy zorientowali się, że córeczki nie ma w łóżku. Ruszyły poszukiwania, jednak do dziś, mimo że niebawem upłynie 12 lat od momentu, w którym odkryto brak Madeleine, nie ustalono, co stało się z dziewczynką.

TOP 20: Najlepsze odcinki „Friends”

„Przyjaciele” stali się serialem absolutnie kultowym – mimo że niebawem minie 15 lat od wyemitowania ostatniego odcinka, produkcja nadal nie traci na popularności, z biegiem czasu zyskując coraz więcej fanów. W Polsce serial przeszedł kolejny renesans, kiedy wraz z nadejściem 2018 roku wszystkie 10 sezonów pojawiło się na platformie Netflix. I chociaż ten serwis streamingowy płaci ogromną sumę za dystrybucję, wszystko wskazuje na to, że jest to biznes opłacalny – bo „Friends” się kocha i można bezustannie do nich wracać.

0

Żałoba jest największym wrogiem nadziei – recenzja serialu „After Life”

Już po zapoznaniu się z opisem jednej z najnowszych produkcji Netflixa można było się domyślić, że seans dostarczy wielu wzruszeń, ale też powodów do uśmiechu. Nie przypuszczałam jednak, że zaledwie sześć odcinków przeprowadzi mnie przez prawdziwą huśtawkę nastrojów, nasyconą najmocniejszymi emocjami, by finalnie zapewnić mi niezwykłe katharsis.

Mówi się #3, czyli szybki ekspress poranny

Mówi się, że kiedyś książki miały taką wartość, że w europejskich bibliotekach przykuwało się woluminy łańcuchem. W ten sposób biblioteki radziły sobie z dość powszechnymi kradzieżami książek. łańcuch był na tyle długi, by czytelnik mógł swobodnie zapoznać się z dziełem literackim na miejscu. Opcja „na wynosi” nie istniała aż do osiemnastego wieku.